WIELE SPOSOBÓW

Jałt widzicie, nie mam wiele powodów do narze­kania; dlatego właśnie Paweł wygrywa dyskusję. Ale rzecz jasna, mimo to narzekam. Nie lubię ko­miksów, nawet Szalonego, niezależnie od tego, co mogłem nieopatrznie o nim powiedzieć, i wolał­bym. żeby Paweł ich nie czytał. Jak wielu rodzi­ców z warstwy średniej, poświęcam największą uwagę jego wychowaniu, „wpływom”, jakie się na nim odbijają, i „problemom”, jakie przed nim sta­ją. Niemal wszystko w jego życiu wydaje mi się ważne i trudno jest mi pogodzić się z myślą, że istnieje dziedzina jego życia, najwyraźniej o du­żym dla niego znaczeniu, która nie będzie miała ważnych konsekwencji. Jeden komiks tygodniowo czy dziesięć, muszą one wywrzeć wpływ. Na ja­kiej podstawie mam przypuszczać, że będzie to do­bry wpływ?

Witaj na moim blogu! Jeśli szukasz bloga parentingowego to doskonale trafiłeś. Wpisy tutaj zawarte będą dotyczyły dzieci i ich wychowania w nowoczesny sposób. Zapraszam do czytania i aktywnego komentowania!