UWIKŁANI W MARZENIA

W niższych warstwach naszego społeczeństwa żyją ci, którzy nie dostrzegają dla siebie żadnej realnej korzyści w godziwej kulturze. Są to otwarci wrogo­wie kultury, pogardzający jednakowo obrazem Pi­cassa i Maxfielda Parrisha, powieścią Kafki i Croni­na, wierszem Yeatsa i Elli Wheeler Wilcox, czytel­nicy szmatławych magazynów i komiksów, poten­cjalni podpalacze książek, niefortunni protektorzy astrologów i dewoci zwariowanych sekt, ludzie bez­nadziejnie wyalienowani i zdeklasowani, którzy nie potrafią cieszyć się nawet Andy Hardym, a tylko Belą Lugosi, i nawet nie lekturą „Reader’s Digest”, lecz tylko lekturą „True Detective”. Jednakże ich dystans od średnich wartości kul­turowych daje im w masie pewną niezależność, do której pozostali z nas mogą się zbliżyć tylko indy­widualnie i przy zachowaniu dyscypliny. W swej skrajnej alienacji są oni gotowi do przyjęcia każ­dego twierdzenia i popełnienia każdej nieodpowie­dzialności, są gotowi mówić „Wystrzelać bankie­rów” albo „Wybić Żydów”, albo „Niech przyjdą hitlerowcy”. Przestali się martwić, że statek tonie, i idą swoją drogą.

Witaj na moim blogu! Jeśli szukasz bloga parentingowego to doskonale trafiłeś. Wpisy tutaj zawarte będą dotyczyły dzieci i ich wychowania w nowoczesny sposób. Zapraszam do czytania i aktywnego komentowania!