STAJĄC SIĘ PRZEDMIOTEM IRONII

„W takiem błogiem czasie — wyznaje Panu Trzmie­lowi, który spostrzega Ignaca zaczajonego z cegłą, zrywa się, aby go użądlić, i wraca, by słuchać da­lej — moja dusza nie zazna żadnej awantury… W mojem Kosmosie nie będzie gorączkowych kłót- nistów… moje uczucia będą działać w stanie zupeł­nej mamałygi i łagodności.” Widzimy go nawet w momencie pogodzenia się z Ignacem. Kocur na­był parę okularów, a widząc, że Ignac nie ma ich w ogóle, przecina okulary na pół w ten sposób, aby każdy z nich miał monokl. Kocur jest delikatny pełen dżentelmenerii, naprawdę uroczy, a jego dywagacje są najlepszymi momentami jego życia. Stając się przedmiotem ironii, jest bezradny — jak my wszyscy.Pomysł, aby taką postać wprowadzić do muzyki, był świetny, ale Carpenter musiał zdawać sobie sprawę, że jest to pomysł skazany na niepowodze­nie. Był to z jego strony wysiłek godny uwagi, gdyż żaden z naszych kompozytorów nie dostrzegł tych możliwości; większość, obawiam się, nie chciała się „poniżać” przez skojarzenie z komiksem.

Witaj na moim blogu! Jeśli szukasz bloga parentingowego to doskonale trafiłeś. Wpisy tutaj zawarte będą dotyczyły dzieci i ich wychowania w nowoczesny sposób. Zapraszam do czytania i aktywnego komentowania!