Nieosiągalne cele

Natomiast te matki i ojcowie, którzy stawiają sobie w tym zakresie nieosiągalne cele, którzy wprawdzie wpadają czasami w złość, ale są przekonani, iż dobrym rodzicom nie powinno się to zdarzać, naprawdę potrafią się zadręczyć. Gdy wykryją u siebie narastającą agresję, to albo uginają się pod ciężarem winy, albo próbują zaciekle zaprzeczać istnieniu , tego uczucia. Oczywiście, próba tłumienia emocji tego typu prowadzi do ujawniania się ich w inny sposób manifestujący się jako napięcie, zmęczenie lub ból głowy. Jeszcze innym pośrednim ich wyrazem może stać się nadopiekuńczość. Matka, która nigdy nie byłaby w stanie przyznać się,’ że nieraz wyzwala się u niej postawa antagonistyczna w stosunku do dzieci, wyobraża sobie w to miejsce najstraszniejsze rzeczy, jakie im zagrażają ze wszystkich stron; niepokoją ją ponad, miarę np. zarazki czy ruch uliczny. Próbuje zażegnać domniemane niebezpieczeństwa, nie opuszczając dzieci ani na chwilę, co może je za bardzo uzależniać. |

Witaj na moim blogu! Jeśli szukasz bloga parentingowego to doskonale trafiłeś. Wpisy tutaj zawarte będą dotyczyły dzieci i ich wychowania w nowoczesny sposób. Zapraszam do czytania i aktywnego komentowania!