KOSZTY WALKI O LEPSZE MIEJSCE

Wyniosły, lecz przeżarty strachem brat z Wywiadu jest „człowiekiem piśmiennym” wykonującym urzędniczą pracę w Indiach. Nosi czyste, białe ubra­nie, siedzi w biurze na krześle, mówi po angielsku. Mizerny stolarz chodzi boso i nie mówi po angiel­sku, za to śmieje się, śpiewa, a nawet tańczy. Nar­rator z opowiadania pani Jhabvala mówi o nim z zazdrością: „Myślę, że praca go nie nuży; nie wy­gląda na człowieka, który boi się swoich przeło­żonych.”W Ameryce spotykamy podobne kontrasty. Któ­regoś wieczoru, niedawno, jakiś kierowca taksów­ki w Nowym Jorku zaczął się skarżyć mnie, pasa­żerowi, jakim to wszawym zajęciem jest „powoże­nie dorożką”. Tęsknił do innej pracy, „handlu” czy czegokolwiek, ale mówił: „Przecież nikt, do cholery, nie weźmie dorożkarza.” Powiedział, że dawniej próbował rozmaitych drobnych prac biu­rowych, był także pomocnikiem fotografa i doryw­czo — instruktorem tańca.

Witaj na moim blogu! Jeśli szukasz bloga parentingowego to doskonale trafiłeś. Wpisy tutaj zawarte będą dotyczyły dzieci i ich wychowania w nowoczesny sposób. Zapraszam do czytania i aktywnego komentowania!